English version

Słowo wstępne
z katalogu wystawy A. Ryszki z galerii ZPAP w Warszawie w październiku 1995 r.

Gdy odchodzi artysta wybitny zostaje w nas niedosyt i smutek. Nie możemy się pogodzić z tym, że już więcej nie będziemy świadkami jego nowych dokonań.

Adolf Ryszka zapisał swoją kartę w historii sztuki polskiej wśród najwybitniejszych artystów. Mimo, że Jego życie zostało przerwane za wcześnie, to jednak stworzył wiele dzieł wspaniałych, które zawsze były zjawiskiem wyjątkowym w rzeźbie polskiej.

Szczególnie ważny był Jego głos ostatnio, bowiem obecnie sztuka jest pełna tandety, miałkości i hałaśliwej agresji. Myślę, że Jego twórczość jest tym odnośnikiem do którego wszyscy artyści będą się zawsze odwoływać w chwilach kryzysowych.

Ryszka był wielkim autorytetem artystycznym, miał ogromny wpływ na wielu rzeźbiarzy co często było widać w ich twórczości. Mimo, że Jego dorobek jest dobrze nam znany, mimo, że miał ostatnio dwie wspaniałe wystawy (Muzeum w Orońsku i Zachęta w Warszawie), dobrze się stało, że obecna wystawa ma miejsce. Inaczej się bowiem ogląda twórczość artysty, którego śmierć jest jeszcze gorąca, i jeszcze boli. Wnikliwiej będziemy oglądać jego dzieła i sądy nasze będą wtedy o wiele sprawiedliwsze. Dla mnie osobiście Jego twórczość była czymś bardzo ważnym i zapładniającym, pozwalającym poszerzyć mój krąg widzenia. Dlatego dziękuję Ci Adolfie za Twoje rzeźby i myślę, że są one wartością nieprzemijającą.

Adam Myjak
rektor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie


Adolf Ryszka jest z całą pewnością jednym z najwybitniejszych rzeźbiarzy w powojennej Polsce. Jego sztuka niesiona wiarą w wartości, które sobą reprezentuje, samodzielność i niezależność swoich racji artystycznych, czyni jego dorobek odpornym na korozję czasu. Jako wybitna indywidualność, oddziaływuje na współczesną rzeźbę polską.

Nastrój skupionej liryki, nieprzeciętna kultura plastyczna, cały kunszt dysponowania nagromadzonymi środkami plastycznymi budzi uczucia najwyższego podziwu. Wszelka symbolika znaczeniowa, stwarzana przez formy nawiązujące do ludzkiej figury uwikłanej w grę z bryłami - przedmiotami, jakby wyrokiem egzystencjalnego losu z nią organicznie powiązane, tak naprawdę są pretekstem do budowania klimatów czystej sztuki. Posiadał świadomość praw budujących logikę dzieła. Znalazł swój kod łączący tradycję ze współczesnością, chociaż - obcując z jego dziełem, nieistotne stają się wszelkie rozważania na tej płaszczyźnie.

Ryszka posiadał intuicję poety i filozofa. Ale przede wszystkim posiadał nieprzeciętny talent, czego dzięki Bogu był zapewne świadom, czemu dawał wyraz wielką pracowitością. W SZTUCE niestety chcieć, nie znaczy móc. Świat sztuki wypełniony jest po brzegi chcącymi, ale wśród nich bywa tylko kilku mogących. Jednym z nich był właśnie Adolf Ryszka.

Jan Kucz
profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie